FB pinterest email

4 września 2013

Nurek szuka domu!

Pomóżcie.
Nurek jest cudownym kuwetkowym kotkiem.
Ma w tej chwili 2,5 miesiąca.

Mama Marcinka wzięła go do wykarmienia jak miał zaledwie 2 tygodnie.
Nie chodził tylko pełzał, nie miał ząbków.
Karmiła go co 3 godziny butelką.
Był taki bezbronny... nadal jest, choć widać, że wyrośnie z niego przystojny kocur :)

Jeśli znacie kogoś ze Śląska, kto chciałby adoptować małego czarno-grafitowego kocurka (z talonem na darmową kastracje) dajcie znać proszę...
Powiedzcie o Nurku przyjaciołom, znajomym.
To naprawdę cudowna istota. Zasługuje na dobry dom.

kontakt:
magdalena.klobukowska@gmail.com
513142224

2 września 2013

ten, który mnie rozczulił

Wczoraj, leżąc wieczorem w łóżku, odpoczywając po całym dniu z chłopakami, doznałam rozczulenia, którego w ogóle się nie spodziewałam.
Przydreptał do mnie mój Kudłaty Pies. Typowy z niego samiec alfa, dlatego wszelakie czułości i oznaki psiej miłości są dla niego czymś totalnie obcym. Tym większe było moje zdziwienie, kiedy to położył swój wielki łeb koło mojej twarzy i się przytulił. Do tego kilka psich buziaków i kolejne tulenie się. I tak przez dłuższą chwilę.
Wtedy to uświadomiłam sobie po raz kolejny, jak bardzo ten Kudłacz jest mi bliski i jak mocno go kocham.
Pomimo, że codziennie wiele razy podniosę na niego głos, tysiące razy na dobę proszę, by ograniczył swoje szczekanie i wycie do minimum. Pomimo, że kłaków po nim pełno w całym mieszkaniu. Pomimo, że uwielbia zaglądac mi w talerz podczas posiłku i pomimo tego, że z nieskrywaną radością sypia w moim łóżku.
Jest moim długo wyczekiwanym przyjacielem. Nie zamieniłabym go na żadnego innego psa.
Nie wyobrażam sobie też, żeby w moim domu nie było czworonoga! Zwłaszcza psa.
Wszystko pewnie przez to, że sama od dziecka mam stycznośc z psami.
OBIECUJĘ, że gdzie jak gdzie, ale w MOIM domu, zawsze pies znajdzie miejsce dla siebie.

Oto ten, który mnie rozczulił:


To ulubione zdjęcie mojego syna, więc się nim z Wami dzielę.


pozdrawiam,
~mama Marta

30 sierpnia 2013

Hejtersi, chusta i nowa garderoba

Ostatnio dość często na blogach można przeczytac o "hejtersach". Szkoda, że taka grupa ludzi w ogóle istnieje. Faktycznie lepiej obrażać drugą osobę? Każdemu należy się szacunek. Obojętnie, czy nam się to podoba, czy nie.
Wiele notek już powstało o tym, więc ja nie zamierzam byc kolejną "pouczającą".

Napiszę po prostu co u nas.

Szybciutko Wam się pochwalę, że udało mi się w końcu zawiązac dobrze chustę! Oto efekt:

Tom wielce zadowolony nie był, ale sprzeciwów w postaci krzyków do nieba nie miałam okazji usłyszec, co oznacza dla mnie, że tragedii nie było. Wiązanie okazało się banalnie proste. Jedynie ulewające dziecko stało się przeszkodą ku ideałowi.
Sądzę jednak, że wspomniane przeze mnie wcześniej warsztaty, na które wybieramy się za tydzień, z pewnością nie okażą się stratą czasu. Kilka pytań już mi się nasunęło. Mam nadzieję, że ich nie zapomnę.

Jesień zbliża się wielkimi krokami. Niestety widac to już na naszej spacerowej trasie, w postaci żółknących liści na drzewach. Nawet jest jedno wielkie takie, koło salonu samochodowego, które zaczyna dośc szybko tracic liście.
Czy to już faktycznie koniec lata? Słońca i ciepłych wieczorów?
Ja nie chcę!
Niestety, czy mi się to podoba, czy nie, z nadchodzącą porą roku wiąże się nieuniknione nadrabianie braków w cieplejszej części garderoby. Szczególnie jeśli chodzi o dzieci. A tak bardziej, tego starszego dziecia.
Oto, co H&M nam zaoferował w tym sezonie:

Nie możemy zapomnieć jeszcze o Tomie:

A wiecie z jakiego zakupu jestem najbardziej zadowolona? Z kurtki ZIMOWEJ! Tak, już są w sprzedaży. Sama się zdziwiłam (jak i pani przy kasie, z którą ucięłam sobie miłą pogawędkę). Oto ona:


Dzięki ci H&M za kupon na -20%, bo bym była biedniejsza bardziej niż jestem. A tym sposobem nawet ucieszyłam się z widoku ceny na kasie. Jeszcze kilka ubranek by się z pewnością wybrało więcej, ale cierppliwośc płci męskiej jest ograniczona. Szczególnie, kiedy ten mężczyzna ma trzy lata i pędzi na karuzelę (obowiązkowy punkt każdej wyprawy do CH).

Oby ta jesień nie była za deszczowa, bo czeka mnie zakup kaloszy, a ja jestem wybredna. Oj, bardzo!

pozdrawiam serdecznie,
~ mama Marta
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...